Tolkienowskie przeróbki piosenek (2013 - nadal)

Piosenka o Ostatnim Przyjaznym Domu, na melodię: Martwe morze - Budka Suflera
dla Car. i Leg, piosenka jakiegoś wędrowca (może któryś z bohaterów?)

Światło widzę jasne
u stóp gór.
Właśnie tam drogi mej kres.
Wkrótce przerwie ciszę
elfi chór.
Dla mnie czas zatrzyma się.

Stary most nad rzeką
Bruinen
przejść na brzeg pozwala mi.
Wodospadu hukiem
Rivendell
wita mnie, zagłusza sny.

To ten dom,
gdzie przyjaźni duch się skrył.
Elrond Półelf gości każdą z ras.
I przeciw złu rzuca czar.

Czarnych myśli splot rozwiązał się,
leczy ból Elronda moc.
Rozmów gwar się zmienia w cichy szept.
Czule nas usypia noc.

To ten dom,
gdzie przyjaźni duch się skrył.
Elrond Półelf gości każdą z ras.
I przeciw złu rzuca czar.

Jeśli kiedyś zbłądzisz,
przybądź tu.
I na swój bieg nie szczędź tchu.
W skrzydłach swych dolina
schroni cię,
utuli żal, spłoszy gniew.

To ten dom,
gdzie przyjaźni duch się skrył.
Elrond Półelf gości każdą z ras.
I przeciw złu rzuca czar.



Cichy marsz, na melodię: Szepty i łzy - Anna Maria Jopek
dedykowane Optymistce; przed bitwą na Dagorlad, Oropher, Thranduil, elfowie z Mrocznej Puszczy ogólnie, ruszają na pole bitwy

Kruki nad nami, śmierci prorocy -
tak je każe przeczucie zwać,
ostatnim lotem, ostatnim wzrokiem
pożegnać chcą nasz cichy marsz.


Pójdę za tobą, pójdę, gdzie Sauron
naznaczony czernią i złem.
Pójdę z nadzieją w ostatni sojusz,
wierzyć będę tobie i jej.


Droga zasłana, liście skrwawione.
Wciąż piecze płacz przez czarny dym.
Tyle żywota... tylu straciło...
Wśród martwych twarzy jeszcze ty...


Pójdę za tobą, za twoim duchem,
naznaczony czernią i złem.
Jeszcze nadzieją wroga rozjuszę,
wierzyć będę sobie i jej.

Pójdę za tobą, za twoim duchem,
naznaczony czernią i złem.
Jeszcze nadzieją wroga rozjuszę,
wierzyć będę sobie i jej.



Do domu, do domu!, na melodię: Clocks - Coldplay
dla Brian; Thranduil i Legolas, nawiązanie: tęsknota elfów za morzem, Legolas i mewy, Legolas i natura Sindarów = lasy, przyroda etc.

Mewy niech swój stłumią krzyk,
bo oddam morzu to, co chce.
Wrzucę szmaragd w wodny wir,
jeśli to mało - niech porwie mnie.

To nie w skarbcu chowam skarb,
w nim od zawsze pustka śpi.
Jedną pieśń me serce gra:
miłość - a miłością syn.

Meleth, meleth...

Nie chcę słyszeć śpiewu mew,
nie chcę wierzyć w morski szept.
Pragnę czuć mój leśny zew,
jeśli to dużo - Eru, ukarz mnie.

To nie Aman w myślach mych,
w nim tęsknota sieje strach.
Ojcze, obraz oczu twych
maluje wielka miłość ma.

Meleth, meleth...

Tylko twoja miłość ocali mnie...

Dom! Dom! Tylko on woła mnie!



Pieśń z Krainy Daru, na melodię: Dumka na dwa serca - Edyta Górniak, Mieczysław Szcześniak
dla Kirinki; Numenor, kirinki, zatopienie Numenoru

W Númenorze - ludzkim raju,
pośród stworzeń urodzaju
władcy nieba, dzieci wiatru
śpiewem zbudzą cię.

Och, kirinki - cuda miłe!
Skąd czerpiecie taką siłę,
która pcha was hen! ku słońcu,
w skrzydłach kryjąc się?

Me miłe...

Niebo całe swe połacie
utopiło w ich szkarłacie,
tylko dźwięki ich piosenki
czują zmysły twe.

Me miłe...

Z jakim znakiem powrócicie?
Czy odmieni komuś życie?
W morzu stoję, choć się boję -
czekać na was chcę.

Wszystkie ptaki niczym strzały
w inny świat już poleciały.
Zniknął blask, co tańczył w słońcu,
świat mój znikł we mgle.

Wielka fala przyszła z dala,
serce moje gdzieś zabrała.
Nie odpłynę, tutaj zginę -
spocznę w morskim dnie.

Me miłe...

Z głębi lądu szumi knieja,
myśli moje tka nadzieja,
wplata zwoje w siły moje,
by obronić mnie.

Me miłe...

Spłoszył wodę wiatru powiew,
przelał szkarłat w serce moje.
Wróciłyście, znak dałyście -
ludzi los to śpiew.

Och, kirinki - rajskie ptaki!
Nieba żeście wy rumaki!
Skrzydła wasze życie nasze
będą nieść przez sen.

Ludzie w śpiew wasz zasłuchani
dobru będą obiecani.
Zew wolności, zew miłości
w nich przebudzi się.


wyjaśnienie: Kirinki - niewielkie ptaki, szkarłatnopióre, zamieszkujące Númenor. O, cytat: "Podobnie i w głębi lądu spotykało się nieprzeliczone wielogatunkowe stada ptactwa, poczynając od kirinki, nie większych od strzyżyka, ale szkarłatnych i popiskujących głosem ledwo słyszalnym dla ludzkiego ucha".
Ledwo słyszalnym, tak. Tu, w pieśni, ich śpiew jest nagle słyszalny, nawet bardzo wyraźnie, tuż przed upadkiem. Bo ludzie, jak to ludzie, cóż, wszystko dostrzegą, usłyszą, zrozumieją, tyle że zwykle w czarnej godzinie, gdy już za późno.


Na północ, gdzie nadzieja, na melodię: Centuries - Fall Out Boy, w aranżacji Brooklyn Duo
dla Optymistki; urządzanie siedziby znanej z Hobbita, Mroczna Puszcza, elfowie

Świeć, słońce, świeć
i blaskiem dotykaj dusz,
niech im dodaje sił
do walki z tym, co kryje cień.

A ty, ziemio drżyj, drżyj, ostrzegaj nas,
z mgieł przywróć Doriath i unieś wspomnienie Amon Lanc.

Wietrze wiej, żyj wśród traw!

Budzą trwogę mknące cienie,
Sauron krzykiem niesie ból,
lecz w środku tego zła, spod ruiny serc
słyszymy wciąż nadzieję.

Nieście nas, północne drogi!
Ponieście nas hen, nad bystre strumienie.
Tam wędrówki kres, tam ostatni dom
i lasu głos spokojny.

Nieście nas!

Świeć, słońce, świeć
i blaskiem dotykaj dusz,
niech im dodaje sił
do walki z tym, co kryje cień.

A ty, ziemio drżyj, drżyj, ostrzegaj nas,
z mgieł przywróć Doriath i unieś wspomnienie Amon Lanc.

Wietrze wiej, żyj wśród traw!

Nie dopuści mknących cieni
do leśnej twierdzy hardy, groźny lud.
Na Saurona krzyk, co niesie ból i śmierć,
odpowie elfich rogów czysty dźwięk.

Wtuleni w pnie drzew, słuchając głosu ich serc,
więcej mamy siły, więcej chcemy drwić
i większa jest w nas zemsta, więcej żąda krwi.

Ach, najbystrza rzeko, od elfów przyjaźń weź,
gniew nasz trzymaj w ryzach,
wrogów ciała nieś!

Świeć, słońce, świeć
i blaskiem dotykaj dusz,
niech im dodaje sił
do walki z tym, co kryje cień.

A ty, ziemio drżyj, drżyj, ostrzegaj nas,
z mgieł przywróć Doriath i unieś wspomnienie Amon Lanc.

Wietrze wiej!
Wietrze wiej, z zachodu gnaj.


Gdy nadchodzi zmierzch, na melodię: Born to die - Lana Del Rey, w aranżacji zespołu Aston
dla Leg i Car.; koniec Trzeciej/początek Czwartej Ery, zmierzch elfów

Elf:

Słońce przykrył cień.
Dla ciebie świt, dla mnie zmierzch.
Mniej związany z Ardą tchniesz w nią zdrowy dech;
to tak wybrali ci, którym bliższy miał być elf.

Człowiek:

Światło dalekich gwiazd,
obce dla mnie, twą zdobi twarz.
Wszystko skrywa pamięć, bo od wieków trwasz.
Jakże marny jest więc człek, gdy po chwili zgasnąć ma,
daru ci zazdroszcząc.

Lecz...

Gdy nadchodzi zmierzch,
rozum patrzy wstecz
i wtedy myśl uderza w serce,
że obok elfa mógł żyć człek.
Choć nas dzielił los, choć nas dzielił czas,
każdy zamiast nowych różnic
mógł w tym drugim znaleźć dar.

Elf:

Czy kiedyś pójdę z tobą
jasną, cichą drogą tam, poza świata krąg?
I czy wrócę tu, gdzie dokonać ma się cud?
Gdzie ja i ty
znów będziemy żyć.

Człowiek:

Nadzieję dali nam
mędrcy, którzy wierzyli w plan.
Dziś serce dawnych słów odnajduje ślad;
i dzielić je tu człek by chciał,
lecz elfa wzywa dal.
Dlaczego, Eru?

Elf:

Gdy nadchodzi zmierzch,
rozum patrzy wstecz
i wtedy myśl uderza w serce,
że obok elfa mógł żyć człek.
Choć nas dzielił los, choć nas dzielił czas,
każdy zamiast nowych różnic
mógł w tym drugim znaleźć dar.


Człowiek:

Kiedyś pójdę z tobą
jasną, cichą drogą tam, poza świata krąg.
I wrócimy tu, gdy dokona już się cud.
Znów będę żył
tam, gdzie żyjesz ty.

Elf:

Kiedyś pójdę z tobą
jasną, cichą drogą tam, poza świata krąg.

Człowiek:

Kiedyś pójdę z tobą
jasną, cichą drogą tam, poza świata krąg.

Razem:

Może dzielić los, może dzielić czas,
wszystko jednak traci wagę,
gdy jakaś wspólna miłość trwa.

Kiedyś pójdę z tobą
jasną, cichą drogą tam, poza świata krąg.
I wrócimy tu, gdy dokona już się cud.
Znów będę żył
tam, gdzie żyjesz ty.


Nowa nadzieja, na melodię: Rzeka marzeń - Beata Kozidrak
dla Brian; Amrod i Amras, ich śmierć

Nową nadzieję śmierć dziś przynosi nam,
niech zła krew spłynie, niech spłynie z naszych ciał!
Porażka jest znakiem - pora oczyścić się,
to, co zgubione, nowy niech znajdzie sens.

Niech widzą wszyscy, jak nasz upada ród.
Niech każdy żałuje tego, co zrobić mógł.
Iść za przysięgą błędem największym jest,
zgubił nas ojciec, zgubił nas jego gniew.

Przyjdź tu, Mandosie i weź do siebie
dusze dwóch braci, co chcą od ciebie
nowej nadziei słowa słyszeć,
w nowym już miejscu trwać.

Przyjdź tu, Mandosie i weź do siebie
dusze dwóch braci, co chcą od ciebie
nowej nadziei słowa słyszeć,
w nowym już miejscu trwać.

Jednego chcemy: matkę zobaczyć tam,
nieważne kiedy, niech Eru pozwoli nam!
Ona jedyna zawsze mówiła: "Nie,
nie idźcie drogami, które mogą być złe."

Przyjdź tu, Mandosie i weź do siebie
dusze dwóch braci, co chcą od ciebie
nowej nadziei słowa słyszeć,
w nowym już miejscu trwać.

Przyjdź tu, Mandosie i weź do siebie
dusze dwóch braci, co chcą od ciebie
nowej nadziei słowa słyszeć,
w nowym już miejscu trwać.


Muszę przetrwać, na melodię: Ale jestem - Anna Maria Jopek
dla Kirinki; Frodo odpływa ze Śródziemia

Budzi mnie słońce, rozglądam się:
wokół mnie woda, przede mną brzeg.
Nieziemska bryza pieści mą twarz.
I lekki jestem jak ptak.
Nie chcę być hobbitem,
który przegrał swój świat.
Pragnę wierzyć w ludzi,
że wezmą, co dałem sam.

Szukam dziś spokoju,
lecz bardziej on szuka mnie.
Tęsknię wciąż za domem,
co dla mnie zamknięty jest.

Moje myśli zsyłają mi wizje
domu, który za sobą już mam.
Moje ciało zaczyna jak struna drgać.
Muszę przetrwać.

Nie wiem sam, czy słusznie tam płynę,
skreślając świat, w którym rodziny więź.
Chcę być czasem, aby ktoś mógł cofnąć mnie.
Muszę przetrwać.

Statek przybija, wita mnie ląd.
Przyjaciół głosy w głowie mej są.
Zanim cudowność pochłonie mnie,
krzyknę Śródziemiu, wykrzyczę, że:

Kochać będę skrycie
to jego piękno, ten jego czar.
Będę żył zachwytem,
który przyjąłem za dar.

W moim sercu zostaną na zawsze
wszyscy ci, których mieć tu bym chciał.
Będę wierzyć, że jeszcze złączy nas los.
Muszę przetrwać.

Tol Eressëo, uwolnij mnie.
Dotknij mą ranę, niech goi się.
Weź mnie w ramiona, kołysz do snu,
bym znów w Śródziemiu, znów w nim żyć mógł!

Jestem władcą swej własnej wolności.
Jestem panem swych marzeń i snów.
Widzę wszystko, co tylko widzieć bym chciał.
Wiem, że przetrwam.

Miną chwile, nim znów się obudzę,
lecz wtedy sam, ach, dosięgnę gwiazd!
Schwycę wszystkie, by wrócić w znajomy świat.
Po to przetrwam.

Maglora śpiew, na melodię: Orła cień - Varius Manx i Kasia Stankiewicz
dla Ness; Maglor błąka się przy brzegu morza, Maedhros trafia do Mandosu i tęskni za bratem

Słyszałem harfy dźwięk,
w powietrzu krążył niczym ptak.
Wleciał do Mandosu sal,
z echem tańczył wokół ścian.

Słyszałem brata śpiew,
potężny głos niósł resztki chmur.
Jego ton morzem brzmiał,
jak fala wpłynął w słońca blask.

Maglorze, usłysz mnie,
moje serce z twoim jest.
O koniec drogi proszę twej,
byś już zawsze ze mną szedł.

Odkupię każdą z win,
tylko z bratem złączcie mnie!
Razem oddamy dobru cześć,
niszcząc w sobie to, co złe.

Niech Elrond mądry wie,
że nadejdzie kiedyś dzień.
Przed Elrosa tronem spotka nas,
przebaczenia będzie czas.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz